krzanowice_01_2010_smalldz Josef Hlubek
Ksiądz Josef Hlubek
– morawski budziciel z Borucina

Wytyczona w 1742 r. w Berlinie i Wrocławiu nowa linia graniczna pozostawiła po pruskiej stronie kilkudziesięciotysięczną grupę górnośląskich Czechow, zamieszkujących głownie w okolicach Raciborza i Głubczyc. W następnych dziesięcioleciach poddawani oni byli mniej lub bardziej intensywnemu naciskowi germanizacyjnemu niemieckich urzędów i instytucji, jedynych obrońców swej tożsamości narodowej znajdując wśród przedstawicieli rodzimego kleru. W dodatku przynależność dekanatów Hlučin i Kietrz do diecezji ołomunieckiej pozostawała właściwie jedyną widomą pozostałością kilkuwiekowej przynależności tych ziem do korony świętego Wacława. W świadomości tamtejszych Czechow był to element na tyle istotny, że właśnie fakt przynależności do tego morawskiego biskupstwa przesądził o wytworzeniu się wśród nich swoistego poczucia odrębności, czego widocznym znakiem określania siebie mianem „Morawcow”. W szeregu obrońców tej, odciętej na niemalże dwa wieki od głównego narodowego pnia, gałęzi narodu czeskiego, poczesne miejsce należy przyznać, urodzonemu 26 marca 1871 r. w Kravaři (obecnie Krawarz w Czechach), księdzu Josefowi Hlubkowi. W tym czasie górnośląscy Czesi mogli kształcić się w języku ojczystym wyłącznie po drugiej stronie granicy. Najczęściej wybierali oni katolickie gimnazjum w Kroměřiži. Tam właśnie w 1885 r. rozpoczął naukę Hlubek. Po jego ukończeniu, lata 1892 – 1893 spędził w seminarium arcybiskupim w Ołomuńcu, by następnie,
do 1896 r. kontynuować studia we Wrocławiu. Wyświęcony 23 czerwca 1896 r. Ks. Hlubek był jednym z ostatnich kapłanów, któremu władze pruskie, z wielkimi jednakże oporami, uznały uzyskane na terenie monarchii habsburskiej wykształcenie Zaraz potem objął w Hlučině funkcję wikarego. Jeszcze przed uzyskaniem święceń kapłańskich, Josef Hlubek odjął aktywną współpracę z ks. Arnoštem Jureczką, redaktorem naczelnym „Katolickych novin”. To jedyne w Niemczech czeskie czasopismo, założyła trzy lata wcześniej, na plebanii w Kobeřicich (ob. Kobierzyce), grupa 12 morawskich duchownych. Oficjalnie głoszonym powodem powołania do życia „Novin” była chęć przeciwdziałania szerzeniu się wśrod Morawcow idei socjalistycznych. Jednak założycielom pisma chodziło głownie o przeciwdziałanie rosnącemu naciskowi germanizacyjnemu oraz propagandzie idącej ze strony polskiego ośrodka narodowego w Raciborzu, który po wyemancypowaniu się spod kurateli Centrum, nawoływał do utworzenia wspólnego, polsko – morawskiego frontu narodowego.
Pojawienie się kolejnego pisma opozycyjnej partii Centrum, wydawanego w dodatku w języku intensywnie germanizowanej mniejszości czeskiej, przyjęte zostało przez administrację pruską z nieukrywaną niechęcią. Szybko doświadczył tego pierwszy redaktor „Katolickych novin. Zmęczony prześladowaniami ze strony pruskich urzędów, ks. A. Jureczka przekazał 26 września 1896 r. redakcyjny ster w ręce ks. Jozefa Hlubka. Nienajlepsza była w tym momencie sytuacja finansowa pisma. W pierwszych latach jego wydawania przynosiło ono corocznie straty w wysokości od 700 do 1000 marek, pokrywane
przez księży z obu morawskich dekanatów. Nowy redaktor, mimo dużego zaabsorbowania
obowiązkami duchownego, energicznie zabrał się do pracy. Do 1899 r. udało się redakcji rozszerzyć krąg odbiorców pisma do 600, a w latach następnych do 750 osób. Zauważalny
postęp nastąpił w odniesieniu do strony formalnej i treściowej pisma. Znacznej poprawie legła także praca redakcyjnej korekty, przejętej przez ówczesnego wikarego w Kravaři, ks. A. Harazima. Zmieniony został rownież tytuł dodatku do „Novin”, z „Zabava nedělni” na „Domaci přitel. W 1903 r., nakładem „Katolickich novin” wydany został, w nakładzie 4000 egzemplarzy, zredagowany przez ks. Hlubka, kalendarz „Svata Rodina”. Niestety, zyski ze sprzedaży nie pokryły kosztów druku, dlatego zaniechano jego dalszego wydawania.
Z racji prowadzenia redakcji Hlubek był także członkiem, czuwającego nad linią pisma kuratorium, w którym oprócz niego zasiadali, proboszczów Pietrowicach Wielkich, ks.Tomaš Kamradek proboszcz z Oldřišova,ks. Jakub Restel, proboszcz zBenešova, ks. Bruno Schneider, i proboszczz Sudic, ks. Arnošt Jureczka. Mimo niewątpliwych sukcesów, w marcu 1903 r. ks. Hlubek przekazał„Noviny” ks. Josefowi Ottawie. Ksiądz Josef Hlubek obawiał się, że władze niemieckie sprzeciwią się, ze względu na jego redaktorską działalność, objęciu przez niego któregoś z morawskich probostw. Po objęciu 21 marca 1906 r. nowopowstałej
parafii w Borucinie, ks. Hlubek w 1907 r. powrócił do redakcji, prowadząc ją do 1912 r. Pod jego kierownictwem pismo konsekwentnie przeciwstawiało się germanizacyjnemu kursowi władz w szkolnictwie. „Noviny” przekonywały, że w sytuacji wolności językowej, przedstawiciele mniejszości sami byliby zainteresowani nauką niemieckiego. Protestowano
również przeciwko próbom laicyzacji szkół, określając je mianem nowego kulturkampfu. Z podobnie zdecydowanym odporem spotykało się, wspierane przez władze, przejmowanie
kolejnych szkół przez kościół protestancki. W szerszym kontekście domagano się zrównania praw zamieszkałych na terenie państwa protestantów i katolików. „Katolickě noviny”
wielokrotnie publikowały opinie mówiące bezsensowności polityki germanizacyjnej, zdaniem redakcji przynoszącej jedynie radykalizację ruchu polskiego oraz wzrost wpływów socjalistycznych. Równocześnie jednak zdecydowanie odżegnywano się od zarzutów o chęć zbliżenia do czeskich ośrodków narodowych po drugiej stronie granicy. Sporo miejsca na łamach czasopisma zajmowały informacje o działających w poszczególnych miejscowościach
czeskich związkach i stowarzyszeniach. Nie uchodziło to uwadze niemieckich urzędów. Biuro Prezydialne Rejencji Opolskiej szczególnie zajmowały płynące z „Novin” zachęty
do wstępowania, do organizowanych przez księży, związków robotniczych. Pismo nadal dystansowało się od polskiego ruchu narodowego. Twierdzono, że „Noviny” „nie będą służyć dwom panom”. Jednakże w stosunku do tonu wypowiedzi z pierwszych lat funkcjonowania pisma, w stanowisku „Novin” widoczna była pewna ewolucja. W maju i czerwcu 1911 r. redakcja wdała się w polemikę z „Gazetą Opolską”, zarzucającą księżom w niektórych morawskich parafiach praktyki germanizacyjne. „Noviny” stanęły w obronie atakowanych księży, jednocześnie jednak radząc przedstawicielom kleru uczyć
się języka ludu, i wzywając księży czeskiego pochodzenia do pozostania na miejscu. W dniach 18 i 25 listopada 1911 r. opublikowano obszerną korespondencję, wzywającą do nawiązania współpracy z polskim ruchem narodowym. Jej autor stwierdzał, że tzw. polski radykalizm nie stanowi w rzeczywistości żadnego zagrożenia, a Niemcy i tak nie robią rozgraniczenia pomiędzy Morawcami a Polakami. Charakterystyczne było, że redakcja
opatrzyła ten tekst bardzo oględnym komentarzem. Wydarzeniem niezwykle ważnym w historii pisma było wprowadzenie od 13 maja 1911 r. liternictwa łacińskiego. Był to fakt doniosły także w perspektywie stopniowego uzmysławiania pruskim Morawcom więzów łączących ich z braćmi zza Opawicy. Dodajmy, że o drukowaniu w „Katolickych
novinach” części artykułów „latinkou” myślał ks. Hlubek już w latach 1896 – 1903, jednak w realizacji tego zamierzenia przeszkodził wowczas brak odpowiednich czcionek w drukującej to pismo drukarni. Boruciński proboszcz aktywnie działał także na niwie raciborskiego Centrum. oprócz prowadzenia na łamach swego pisma propagandy wyborczej, ks. Hlubek aktywnie uczestniczył również w zgromadzeniach politycznych. W trakcie kampanii wyborczych do pruskiego sejmu wystąpił u boku dziekana Stanke, wojta Gebeka i redaktora „Nowin Raciborskich” Eckerta, w swej rodzinnej Kravaři. W 1908 r. przemawiał
w miejscowości Pišt, gdzie, jak pisał ks. J. Vyhlidal, „povzbudil posluchače pro Centrum”.
Jak już wspomnieliśmy, w 1906 r. ks. Josef Hlubek osiadł na probostwie w Borucinie. Dzięki jego energicznym poczynaniom na terenie jego parafii w krótkim czasie rozpoczęły działalność Związek Robotniczy, Stowarzyszenie Chrześcijańskich Matek, kilkudziesięcioosobowy Związek Młodzieży oraz dbające o wystrój kościoła, Stowarzyszenie św. Teresy, liczące około 280 członkiń. Zachowaniu przez ludność morawską ojczystej mowy i rodzimych obyczajów służyły także literackie poczynania ks. Hlubka. W 1900 r. wyszła
z drukarni, zestawiona przez niego Sbirka oblibienych nabožnych pisni našeho lidu, zawierająca, na 116 stronach 84 pieśni. W dwa lata później ukazało się drugie, liczące już 211
stron wydanie tego zbioru. Potrzeba wydania takiego śpiewnika, wynikała z faktu, iż oficjalny kancjonał archidiecezji ołomunieckiej zawierał wiele słów i wyrażeń dla Morawcow niezrozumiałych. Poza tym drukowany był czcionką łacińską. Książka ta cieszyła się dużym powodzeniem. Bardzo szybko rozeszły się oba jej wydania, wydrukowane łącznie w akładzie
3000 egzemplarzy, Kilka artykułów Hlubka znalazło się także w kalendarzu „Svata rodina”. Były to: Maria Lurdska, Naš kraj a lid, Hrad Landek z Petřkovic, Obrazky ze života pro život, Poutni miosto Hrabyń, Mnoho blaznů. W 1920 r. wydrukowano w Opawie, ułożony przez niego, Uplny kancional pro lid moravsky. Boruciński proboszcz pisał również w języku niemieckim. W 1 zeszycie „Oberschlesische Heimat” z 1908 r. opublikował on artykuł zatytułowany Bildhauer Johann Janda. Po wybuchu pierwszej wojny światowej, kiedy to kwestia niepodległości Czech została podjęta przez ośrodki narodowe w kraju i zagranicą, także wśród nielicznej, złożonej głownie z księży, inteligencji morawskiej, zaczęły objawiać się tendencje proczeskie. W czasie trwania wojny i bezpośrednio po niej nie mogły one jednak przybrać formy otwartych wystąpień. Jedynym wówczas możliwym sposobem ich artykulacji mogły być, przekazywane czeskim działaczom niepodległościowym, memoranda.
Pierwszym takim dokumentem było opracowanie autorstwa ks. Jozefa Hlubka. Stwierdzano w nim, że po rozgromieniu Niemiec należy pamiętać o przyłączeniu do przyszłego państwa
czeskiego także południowych części Raciborskiego i Głubczyckiego, gdyż stanowią one „nieodłączną część czeskiego majątku narodowego”. Poparła je grupka morawskich duchownych, zebranych w czasie świąt Bożego Narodzenia na plebanii w Borucinie. Memorandum to miał następnie Hlubek przekazać zamieszkałemu po austriackiej stronie granicy rolnikowi Rybce, który następnie dostarczył je do redakcji opawskiego „Našeho Slezska”, skąd miało zostać wyekspediowane na zachód. Drugi memoriał powstał już po zakończeniu wojny, w listopadzie 1918 r. Podpisali go wszyscy, z wyjątkiem 4, księża z dekanatu hulczyńskiego oraz przedstawiciele rzemiosła i handlu, w tej liczbie także brat
Ksiądz Josef Hlubek – morawski budziciel z Borucina dr Piotr Pałys Ks. Josef Hlubek, fot. z archiwum Ireny Hlubek 6 Styczeń/

„Krzanowice i okolice”
ROK 11, NR 13/14 (75/76) STYCZEŃ/LUTY 2010


kornelia-lachdr Kornelia Lach

Nauczyciel, dyrektor. Zespół Szkół w Krzanowicach. Zajęcia z folklorystyki opisowej na kierunku: filologia polska na Uniwersytecie Opolskim, 2005-08 prowadzenie zajęć z dydaktyki edukacji regionalnej na IV i V roku kulturoznawstwa Uniwersytetu Opolskiego, 2007-08 prowadzenie zajęć dydaktycznych: seminarium dyplomowe, promotor prac licencjackich na kierunku: pedagogika w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Raciborzu. Urodzona Racibórz, 16.01.1960. 1978 matura w LO im. J. Kasprowicza w Raciborzu, tytuł magistra filologii polskiej w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu, 2000 studia podyplomowe w zakresie zarządzania i przedsiębiorczości w oświacie na AE w Katowicach, 1999 st. dra n. humanistycznych z zakresu literaturoznawstwa na Wydz. Filologicznym Uniwersytetu Opolskiego. 1979-99 nauczyciel w Szkole Podstawowej w Borucinie, 1999-2000 dyrektor Gimnazjum w Krzanowicach, od 2004 dyrektor Zespołu Szkół w Krzanowicach Szkoła Podstawowa i Gimnazjum. Rozpropagowanie w szkole i regionie idei korczakowskich i ich twórcy, autorstwo hymnu szkolnego: „Janusz Korczak – przyjaciel dzieci”, stworzenie Izby Regionalnej w Borucinie z 500 eksponatami, zorganizowanie warsztatów o tematyce regionalnej dla studentów z kół naukowych uniwersytetów: opolskiego, palackiego (Czechy), preszowskiego (Słowacja) i Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu. P.: 3 recenzowane prace zwarte: „Wierzenia, zwyczaje i obrzędy. Folklor pogranicza polsko -czeskiego” (Wrocław 2000 i 2004), „Sto lat parafii Borucin. 1906-2006” (Opole 2006), „Kapliczki i krzyże przydrożne w Krzanowicach” (współautor z Jolantą Draganek-Cybulską, Racibórz 2006), ok. 20 artykułów naukowych w ogólnopolskich pismach naukowych, m.in. „Lud”, „Literatura Ludowa”, „Annales Silesiae”, „Etnolingwistyka”, „Twórczość Ludowa”, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Opolskiego. Folklorystyka”, ponad 20 referatów na międzynarodowych, ogólnopolskich i regionalnych konferencjach naukowych (Cieszyn, Opole, Bielsko-Biała. Olsztyn, Kraków, Wałbrzych, Racibórz, Prudnik, Polanica Zdrój, Krzanowice, Pietrowice Wielkie, Tworków), ON.: Nagroda Ministra Edukacji Narodowej (1990, 2008), Medal Komisji Edukacji Narodowej (2005), Srebrny Krzyż Zasługi (2000), Nagrody Kuratora Oświaty w Katowicach (1997,2003). Cz.: The International Organisation of Folk Art (od 1997, działa przy UNESCO). Polskie Towarzystwo Ludoznawcze (od 1996 Oddz. Opolski), Polsko-Czeskie Towarzystwo Naukowe (od 2007). H.: poznawanie dziedzictwo kulturowego. E-Mail: gimkrzanowice@poczta.onet.pl.

 

 


krzanowice omy 28052010

Bożena Kreis z w otoczeniu swoich „Om”.

Bożena Kreis pracę zawodową rozpoczęła w 1980 roku w krzanowickim przedszkolu, a następnie kontynuowała w miejscowej szkole, gdzie pracuje do dnia dzisiejszego, jako nauczycielka języka polskiego. Z kabaretem zetknęła się dość przypadkowo. Gdy do szkoły wprowadzono edukację regionalną, zainteresowała się tym zagadnieniem. Zaczęła od zbierania miejscowych wyrazów, przysłów, wyliczanek, spisywania i ich tłumaczenia. Po pewnym czasie, gdy już miała stosunkowo bogaty warsztat, napisała monolog, który pięknie zaprezentował na festynie szkolnym Piotr Kubin. Monolog i interpretacja wszystkim się bardzo spodobały i od tego się zaczęło. Zaczęła tworzyć krótsze i dłuższe utwory gwarowe, których interpretacją zajęły się, powstałe przed siedmiu laty „Krzanowickie Omy”, odnoszące sukcesy tak w kraju, jak i poza jego granicami. Sukcesów dziewczętom pozazdrościli chłopcy i od roku działa też grupa „Krzanowickie Opy”.


 

Urodził się 9 kwietnia 1817 w Jelczu k. Oławy w rodzinie pracownika leśnego Karola i Zuzanny z d. Adam. Liczna rodzina wciąż zmagała się z trudnościami finansowymi, ale widząc uzdolnienia syna rodzice wysłali go w wieku dwunastu lat do szkoły św. Wincentego we Wrocławiu. Już w następnym, 1830 roku, rozpoczął naukę w gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu. W 1938 roku zdał egzaminy maturalne i zapisał się na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Wrocławskiego.

Jako miłośnik historii uczęszczał dodatkowo na wykłady w Kolegium Historycznym. 8 maja 1842 otrzymał święcenia kapłańskie z rąk sufragana wrocławskiego bpa Daniela Latusska. W lipcu tego samego roku został ustanowiony wikariuszem w Szczecinie. Bardzo rozległa terytorialnie parafia posiadała tylko ok. 1400 wiernych, dlatego dodatkowo pełnił funkcje kapelana wojskowego dla żołnierzy-katolików stacjonujących na Pomorzu. Po kilku latach pracy chciał objąć samodzielne probostwo, dlatego w 1849 roku ubiegał się o parafie w Sobótce. Ponieważ nie został ustanowiony jej rządcą pozostał w Szczecinie. Po czternastu latach pracy w Szczecinie ponownie ubiegał się o samodzielną placówkę i tym razem został ustanowiony, 14 sierpnia 1857, proboszczem parafii św. Piotra i Pawła w Tworkowie k. Raciborza. Uroczystego wprowadzenia na urząd dokonał dziekan raciborski ks. Franciszek Heine 22 września. W latach 1863-1866 był posłem do parlamentu Rzeszy z ramienia katolickiej Centrum. Za monografię historyczną Koźla otrzymał 26 czerwca 1866 Order Czerwonego Orła IV klasy. W 1868 roku władze diecezjalne przyznału mu tytuł radcy duchownego. Rok później otrzymał na Uniwersytecie Wrocławskim doktorat honoris causa, a w pięćdziesiątą rocznicę święceń kapłańskich został odznaczony przez władze pruskie Orderem Korony III klasy.

Jednak obok duszpasterstwa głównym jego zajęciem i prawdziwą pasją były badania historyczne. Jego dorobek, warsztat i autentyczne znawstwo dziejów sprawiły, iż nazwany został „śląskim Tacytem”. Jako wikary w Szczecinie zajął się studiami nad dziejami Kościoła na Pomorzu. Był nawet członkiem Towarzystwa Historycznego Pomorskiego (Gesellschaft für pommersche Geschichte und Altertumskunde). Z tego czasu jego działalności pozostało kilka artykułów o dziejach Kościoła na Pomorzu i w Brandenburgii oraz książka o św. Ottonie. Jego twórczość prawdziwie rozkwitła na Śląsku. Zajmował się jego historią zarówno w aspekcie kościelnym jak i całościowych dziejów tutejszych miast czego wynikiem jest wiele publikacji z tego zakresu. Swój warsztat historyczny rozszerzył również o problematykę znanych śląskich rodów arystokratycznych, z których większość została wydana drukiem. Gros swoich prac napisał i wydał w języku niemieckim, ale ponieważ był utrakwistą publikował także po polsku. Pisywał artykuły do „Katolika” o „Moniki”. Oprócz tych języków znał dobrze łacinę, a w dojrzałym już wieku nauczył się języka czeskiego pomocnego w badaniach oraz szerokiej korespondencji z naukowcami czeskimi. Wyrazem uznania dla jego pracy i talentu może być fakt, iż prezydent rejencji opolskiej Georg von Viebahn uznał go za najwłaściwszą osobę do opracowywania monografii miast śląskich. Miały one powstawać na mocy wydanego zarządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 17 lutego 1857.

Ks. Weltzel zmarł 4 listopada 1897 po kilkumiesięcznej ciężkiej chorobie. Został pochowany 8 listopada na przeciw głównego wejścia do kościoła parafialnego w Tworkowie, co było jego życzeniem zawartym w testamencie. Swój bogaty księgozbiór oraz własne rękopisy przekazał na mocy testamentu magistratowi w Strzelcach, Raciborzu, Archiwum Miejskiemu we Wrocławiu, Archiwum Diecezjalnemu. Pozostałe książki spadkobiercy przekazali bibliotece konwiktu męskiego w Gliwicach.

 


 

 op_cyprian_lelek0605_denik-605Cyprian Lelek

 

Cyprian Lelek urodził się w 1812 roku w Dolnim Benesove. Wyświęcony został na księdza w 1835 roku w Poznaniu. W 1846 roku założył pierwsze w Prusach czasopismo w języku czeskim „Holubcice”. Zakładał morawskie stowarzyszenia śpiewacze, religijne i gospodarcze. Był autorem pierwszego w języku czeskim elementarza, z którego przez wiele lat uczyły się dzieci w szkołach. Wydał broszurę „Opis Slezka”. Był posłem do sejmu pruskiego i parlamentu frankfurckiego. Za podburzanie do wystąpień ulicznych mieszkańców Hluczyna i Benesova, został przeniesiony na parafię do Baborowa i następnie od 1852 roku do Wódki. Stworzył w Wódce centrum odrodzenia narodowego Morawców w Prusach. Posiadał ogromny różnojęzyczny księgozbiór. Współpracował z polskim działaczem narodowym na Śląsku Karolem Miarką. Publikował swoje artykuły w czeskich i polskich czasopismach. Zmarł w Wódce 26 kwietnia 1883 roku i tutaj został pochowany. Grób jego istnieje do dzisiaj.  


images   Norbert Mika

 

Urodzony 25 maja 1961 r. w Raciborzu. W 1976 roku ukończył Szkołę Podstawową Nr 8 im. Janusza Kusocińskiego, a w 1981 roku Liceum Ekonomiczne w Raciborzu. Następnie pracował w Przedsiębiorstwie Przetwórstwa Spożywczego „Prodryn” w Raciborzu, jako referent ds. analiz ekonomicznych. W 1988 r. ukończył studia z historii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie i obronił pracę magisterską pt. „Walka o spadek po Babenbergach w latach 1246-1278”. Ukończył również studia podyplomowe z zarządzania oświatą i przedsiębiorczości na Akademii Ekonomicznej im. Karola Adamieckiego w Katowicach (2000). W 2006 r. uzyskał tytuł doktora nauk humanistycznych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, broniąc pracę pt. „Mieszko, książę raciborski, syn Władysława II Wygnańca”, która następnie czterokrotnie ukazała się drukiem.

http://www.norbertmika.pl/


normal_Rac_2788

Paweł Newerla (ur. 1932 r. w Pietrowicach Wielkich) – radca prawny i publicysta.Paweł Newerla ukończył prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Był radcą prawnym oraz dyrektorem oddziałów Narodowego Banku Polskiego. Jest autorem wielu szkiców i książek na temat historii ziemi raciborskiej. 31 maja 2006 roku w gmachu Miejskiej i Powiatowej Biblioteki w Raciborzu odsłonił tablicę pamiątkową poświęconą wieloletniemu dyrektorowi tej placówki, Ryszardowi Kinclowi. Odznaczony został medalem „Zasłużony dla Miasta Raciborza”.


 111103_1438880380_35342600

 Brunon Stojer

Matematyk z wykształcenia, historyk z zamiłowania – Brunon Stojer mieszka w Pietrowicach Wielkich i od lat zajmuje się dziejami swojej gminy.